Jak zabezpieczyć meble ogrodowe na zimę? Zanim jesień rozgości się w naszych ogrodach na dobre, należy przenieść pleciony komplet w suche, przewiewne miejsce, a następnie przykryć go pokrowcem, aby zminimalizować osadzanie się kurzu. Pamiętaj o tym, aby nie owijać mebli szczelnie folią.
Zastanawiasz się, czy to już czas, by myśleć o zabezpieczaniu palm przed mrozem? Dziś Andrzej przekona Cię, że jak najbardziej. Przeczytaj ten krótki wpis z 5 punktami, o których warto pomyśleć za wczasu. Mamy nadzieję, że będą dla Ciebie przydatne i Twoja palma poczuje się dzięki temu lepiej zaopiekowana, szczególnie, jeśli będzie to wasza pierwsza wspólna zima! A teraz – oddajmy głos Andrzejowi: Nasze zimy przypominają długą noc, która na kilka miesięcy okrywa północną półkulę mrokiem i chłodem. Już pod koniec września długość dnia i nocy zrównują się, ale dopiero listopad przynosi ledwie pojedyncze godziny ze światłem i słońcem. Najzimniej bywa zaś w styczniu i lutym. Dla palm rosnących w ogrodzie lub w donicach zagrożeniem są bardzo niskie temperatury. To tak naprawdę znaczy, że palmy mrozoodporne zabezpieczamy przed mrozem, a nie „na zimę”. To duża różnica, jeśli się nad tym zastanowić, bo oznacza, że zabezpieczenie zależy od zapowiadanych temperatur, a nie od nadejścia zimy jako takiej. Szorstkowiec Wagnera w moim ogrodzie rośnie (i zimuje) już wiele lat W Polsce uprawiamy gatunki palm, które cechują się sporą odpornością na mróz, jednak chodzi tu jedynie o tolerancję na mrozy o niezbyt długim czasie trwania i natężeniu. Często używana, popularna nazwa 'palmy mrozoodporne’ jest pod tym względem niefortunna, bo możnaby zrozumieć, że taka palma wytrzyma każdy mróz, a tak niestety nie jest. Co nie zmienia faktu, że palmy w Polsce jak najbardziej mogą rosnąć – przy naszej pomocy. Kiedy wiesz, co i jak zrobić, zabezpieczenie palmy na zimę trwa krócej, niż przeczytanie naszego e-booka o uprawie palm mrozodpornych w Polsce (w którym zresztą piszemy, co, jak i kiedy zrobić!). Zanim jednak zabierzesz się za zabezpieczenia właściwe, warto o pewnych kwestiach pomyśleć wcześniej👇 W jaki sposób możesz się przygotować, jeżeli z niepokojem myślisz o pierwszej zimie swoich palm? Nadchodząca jesień to właściwy czas, by o tym wszystkim pomyśleć👌 1. Zapoznaj się bliżej z klimatem swojego regionu. Polska jest rozległym krajem i jeżeli w Twojej okolicy temperatury regularnie spadają do -30 °C osłony muszą być bardzo skuteczne. 2. Przeczytaj rzetelne informacje o odporności posiadanego gatunku palmy. Zimna pora roku to praktyczny sprawdzian naszej wiedzy i umiejętności. Uszkodzona przez mróz palma zaschnie lub przez długie miesiące będzie odzyskiwała atrakcyjny wygląd. 3. Niezbędny sprzęt kup już teraz. Minimalny zestaw to urządzenie grzewcze, materiał okrywający, termostat i przewód zasilający. O tym, jak je dobrać i stosować, poczytasz szczegółowo w naszym ebooku. 4. Wykonaj próbne okrycie palmy w pogodny dzień, gdy masz na to czas i motywację. Warto zrobić to powoli i dokładnie. Nakładanie osłony na palmę po raz pierwszy tuż przed naciągającą falą silnych mrozów może okazać się sporym wyzwaniem. 5. Jeżeli masz już pewne doświadczenie sprawdź swój sprzęt mimo to. Palmy rosną i materiały użyte poprzedniej zimy mogą okazać się zbyt krótkie lub zdekompletowane. A może zimy w tym roku nie będzie? W każdym miłośniku roślin egzotycznych tli się nadzieja, że może uda się bezboleśnie przeskoczyć do jasnej i radosnej wiosny. Jeśli tak będzie – fantastycznie! Ale jeśli nie, lepiej oszczędzić sobie nerwów i biegania po sklepach na ostatni moment przed nadejściem konkretnych mrozów. I nie ryzykować utraty palmy, która cieszyła Cię całe lato. Okrycie pojedynczej palmy jest w zasięgu każdego z nas. W naszym ebooku część poświęcona zimowaniu tych egzotycznych roślin liczy kilkadziesiąt stron i z pewnością pozwoli Ci lepiej zrozumieć zagrożenia, jakie niesie dla nich silny mróz. A przede wszystkim dowiesz się, jakie są sposoby skutecznego zabezpieczania jej przed mrozem i będziesz mógł wybrać najlepszy dla Twojej palmy. Ja z kolei zaczynam myśleć o kolejnym, czternastym już sezonie zimowym z palmami w gruncie i zachęcam Cię do sięgnięcia po wyjątkową książkę „Jak z powodzeniem uprawiać palmy w Polsce?”, gdzie opisuję swoje doświadczenia i dzielę się poradami, które pomogą też Twoim palmom 👇 Sylwia Hennekblogerka, miłośniczka palm, bambusów i czekolady. Te trzy rzeczy widzi wszędzie - oglądając "Ojca chrzestnego", podróżując po Bałkanach czy spacerując po krakowskim rynku. Rośliny i czekolada to dla niej sposób na znalezienie chwili oddechu w pędzącym świecie.
Tolerancja ketmii na niską temperaturę to (w zależności od odmiany) maks. -34°C, ale taki mróz może przeszkodzić w kwitnieniu na wiosnę. Najlepsza metoda zabezpieczenia hibiskusa na zimę zależy od tego, gdzie roślina ma spędzić najchłodniejszą porę roku. Krzewy hodowane w pojemniku najlepiej przenieść do pomieszczenia – po

Zimowa ochronaadmin2018-12-05T09:33:42+01:00 Zimowa ochrona Czas szczególnej uwagi W zimowej scenerii palmy mają szczególny urok – tropikalne zielone drzewa przykryte warstwą śniegu… Trzeba jednak pamiętać, że zima to dla tych roślin trudny czas. Dlatego warto zwrócić uwagę na ich właściwą ochronę. Bo choć palmy mrozoodporne dobrze znoszą duże mrozy, to jednak w naszej strefie klimatycznej mrozy potrafią być dla nich czasami zbyt duże. Palmy wymagają szczególnej uwagi przez pierwsze trzy lata od posadzenia, czyli do momentu, kiedy się dobrze ukorzenią. W tym czasie rośliny te są wyjątkowo wrażliwe na suszę, zimno i inne oddziaływania środowiska. Warunki atmosferyczne mogą zabić sadzonkę, choć dorosłej roślinie nie wyrządziłyby żadnych szkód. Dlatego warto zastosować ochronę zimową, choć to, jak ona będzie wyglądać, zależy od nas. Stosując najprostszą ochronę możemy podnieść zakres naszej strefy klimatycznej o 1, np. ze strefy 6 USDA do strefy 7. Jeżeli jednak zastosujemy ochronę bardziej wyszukaną i skomplikowaną, strefa USDA może podnieść się nawet o 2. Stwórz lepszy klimat W naszych ogrodach możemy eksperymentować z różnymi roślinami subtropikalnymi, bardziej lub mniej mrozoodpornymi. W zależności od ich wytrzymałości na mróz powinniśmy stosować różne techniki ochrony zimowej. Hodując rośliny subtropikalne w polskich warunkach, z czasem wiele się o nich nauczymy. Nabierzemy doświadczenia i zaczniemy rozpoznawać, czego w danej chwili potrzebują. Nawet hodując palmy w strefie 6, nie musimy przez całą zimę troszczyć się o nie szczególnie. Chodzi o to, aby w newralgicznych momentach (duży mróz) zareagować na czas. W naszym sklepie znajdziesz produkty niezbędne do pielęgnacji i ochrony roślin tropikalnych. Nie zwlekaj, sprawdź ofertę! Chcemy Ci przedstawić: Proste osłony Gdy do ogrodu zbliżają się zimne fronty, najprostszą metodą jest przykrycie rośliny przenośną osłoną – przy czym dotyczy to małych roślin i niewielkich mrozów. Palmę można przykryć odpowiednim do jej wielkości wodoprzepuszczalnym pudłem kartonowym i przygnieść go cegłą lub kamieniem. Do okrycia można też użyć plastikowych kontenerów lub wiader, wypełnionych w środku ścinkami papieru z niszczarki. Brzegi kontenera trzeba obsypać tak, aby wypełnić szczeliny i zapobiec dostawaniu się do jego wnętrza wiatru. W ten sposób możemy stworzyć mikroklimat, który zapewnia temperaturę wyższą od tej na zewnątrz nawet o kilkanaście ⁰C . Dodatkowo chronimy roślinę przed wiatrem. Można też przykryć roślinę cienkim kocem lub innym materiałem, uważając przy tym, aby jej nie uszkodzić. Możemy w ten sposób podnieść temperaturę jej bezpośredniego otoczenia o kilka stopni. Kontenery i inne czasowe osłony należy zdjąć po kilku dniach. Jest to bardzo ważne, aby w słoneczne dni przynajmniej częściowo odkryć roślinę, nawet jeśli temperatura na zewnątrz jest niska, ponieważ powietrze w środku potrafi szybko się nagrzać i może roślinę uszkodzić. Osłony ze ścinek przykrytych plastikową donicą pierwszy raz wypróbowałem zimą 2011/2012, kiedy nie było śniegu. Okazały się strzałem w dziesiątkę. Palmy po zimie wyglądały idealnie. Jest to moim zdaniem najlepsza osłona małych palm w okresie zimowym i przy braku śniegu. Bariery przeciwwiatrowe Aby zbudować barierę przeciwwiatrową, należy wokół palmy rozwinąć siatkę drucianą lub zbić konstrukcję z desek, a następnie owinąć ją agrowłókniną lub innym materiałem. Zabezpiecza to roślinę przed działaniem bardzo mroźnego wiatru. Idealnym rozwiązaniem jest wypełnienie wolnej przestrzeni liśćmi zmieszanymi z igliwiem. Doświadczenia wykazują, że to rozwiązanie jest optymalne przy zimowej ochronie roślin ciepłolubnych. Ogrzewanie kablem grzewczym Kiedy w prognozie pogody widzimy mrozy sięgające –10⁰C i mniej, zaczynamy się przygotowywać do ochrony zimowej. Pewną i sprawdzoną metodą utrzymania palmy w dobrej kondycji w tym okresie jest dogrzewanie jej kablem grzewczym. Ten stosunkowo prosty i niedrogi sposób zapewnia najlepsze efekty. Od 2016 roku wprowadziłem do ogrzewania węże świetlne. Stosuje więc dwie metody dogrzewania palm, kablem lub wężem. Obie metody mają zarówno swoje wady jak i zalety. Każdy klient sam wybiera co dla niego jest lepsze. W poniższym filmie wyjaśniam wszystkie różnice i zostawiam tobie wybór. Wszystkie produkty dostępne w sklepie. Obsypywanie Rośliny tropikalne narażone są na stres związany z niskimi temperaturami w naszym klimacie od końca jesieni lub początku zimy. Trzeba pamiętać, aby nie rozpieszczać swoich palm za mocno i nie zacząć ich okrywać, póki tego nie potrzebują. Lekki mróz przyniesie im więcej pożytku niż straty, rośliny muszą się hartować. Chodzi nam głównie o to, aby zminimalizować uszkodzenia roślin podczas bardzo dużych mrozów. Obsypywanie to najprostsza metoda ochrony przed zimnem. Mogą do tego służyć: igliwie sosnowe, liście dębowe lub klonowe, drobne kawałki drewna lub słoma pszeniczna. Ich warstwą grubą na 10–30 cm należy obsypywać podłoże wokół rośliny w odległości 0,3–0,6 m od pnia. Chroni to korzenie i dolną warstwę pnia przed przemarznięciem. Jest to bardzo ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, nieprzemarznięte korzenie dają palmie szansę odrodzenia się na wiosnę. Po drugie, wiele roślin ma podziemny stożek wzrostu, który w ten sposób można ocalić. Dobrze okryty Sabal Minor z Kansas przeżył temperatury zimowe spadające do -31⁰C. Hodowcy z Wisconsin w uchronieniu palm, bananowców i innych tropikalnych roślin pomogła kombinacja obsypywania i grubej warstwy śniegu. Pomaga to także w utrzymywaniu stałej temperatury wokół rośliny, co jest bardzo ważne w pogodne zimowe dni, kiedy w dzień słońce rozgrzewa powietrze, a nocami pojawia się solidny mróz. Także wiosną, po odkryciu rośliny należy wciąż być przygotowanym na przyjście mroźnych dni. Zimowe opryski Obsypywanie pomaga roślinom przeżyć mrozy. Natomiast dla zredukowania braku wody w liściach zalecana się opryskiwanie rośliny środkami przeciw wysuszaniu. Oprysk tymi środkami zabezpiecza ją przed nadmiernym wysuszeniem, bo pokrywa powierzchnię liści warstwą przypominającą naturalną woskową skórkę. Spryskać należy całą powierzchnię liści, zarówno wierzch, jak i spód. Pierwszego oprysku dokonuje się zazwyczaj w połowie grudnia. Ponieważ deszcz i śnieg zmywają tę warstwę, czynność należy powtórzyć w środku stycznia. Najlepiej robić to, kiedy temperatura powietrza sięga 5⁰C i w ciągu najbliższych kilku godzin nie są spodziewane opady deszczu lub śniegu. Należy pamiętać, że każde przykrycie rośliny lub jej obsypanie trzeba poprzedzić dokładnym spryskaniem środkami przeciw grzybom i przeciw bakteriom. W innym wypadku roślina może zacząć gnić i mogą zacząć rozwijać się choroby. Aby poprawić efektywność oprysków przeciw bakteriom i grzybom, należy je połączyć z opryskami przeciw wysuszaniu. Śnieg Pokrywa śnieżna jest wspaniałym izolatorem. Kilkanaście centymetrów śniegu potrafi osłonić ziemię tak dobrze, jak podobnej grubości warstwa liści. Temperatura pod kilkunastocentymetrową warstwą śniegu jest o około 17⁰C wyższa niż temperatura powietrza. Hodowcy roślin ciepłolubnych mieszkający w rejonach częstych opadów śniegu są w lepszej sytuacji niż ci, którzy mieszkają w strefie cieplejszej, gdzie opady śniegu są sporadyczne i zwykle on od razu topnieje. Na przykład dla Rhapidophyllum hystrix lepsza jest pokrywa śniegu wysokości 90 cm niż wystawienie rośliny na działanie temperatury –23⁰C, dodatkowo wychładzanej wiatrem do –34⁰C. Trzeba jednak uważać na bardzo obfite opady śniegu, który może połamać liście palmy. Kiedy decydujesz się na strzepywanie nadmiaru śniegu ze swojej rośliny, rób to bardzo ostrożnie aby nie uszkodzić liści. Bezwzględnie natomiast nie należy usuwać z liści warstwy lodu, bo może to się skończyć poważnym uszkodzeniem palmy. Pomożemy Wiemy, że duża dawka informacji może przytłoczyć. Jeżeli potrzebujesz spersonalizowanej porady, zapraszamy do kontaktu!

Głównym zabiegiem pielęgnacyjnym chroniącym róże przed zimą jest okrywanie krzewów kopczykami z ziemi, torfu lub kory. Zabezpiecza to pędy róż przed niskimi temperaturami zdecydowanie lepiej niż okrywanie ich igliwiem, czy agrowłókniną. Naturalną izolację stanowi też śnieg, jeśli będzie go odpowiednio dużo.
Palmy nie pojawiają się tylko w Hollywood. W Stanach Zjednoczonych można uprawiać różne odmiany, nawet w miejscach, gdzie śnieg jest częstym elementem zimowym. Śnieg i mróz nie są dokładnie środowiskiem palm, więc jaką zimową ochronę należy zapewnić palmom? Zimowa pielęgnacja palmy Mróz i ujemne temperatury uszkadzają tkanki roślin, ogólnie osłabiając je i czyniąc podatnymi na choroby. Szczególnie niepokojące są zimne trzaski. Zimowanie palmy w celu ochrony jej przed zimnem może mieć ogromne znaczenie, szczególnie w zależności od regionu. Zimowa pielęgnacja palmy zwykle wymaga owijania palm w zimie. Pytanie brzmi, jak owinąć palmę na zimę i czym? Jeśli twoja dłoń jest mała, możesz przykryć ją pudełkiem lub kocem i zważyć. Nie zostawiaj osłony dłużej niż 5 dni. Możesz również przykryć małą dłoń słomą lub podobną ściółką. Usuń ściółkę natychmiast, gdy pogoda się ociepli. Jeśli chodzi o zimowanie palmy przez owijanie, istnieją 4 podstawowe metody: sznurowanie lampek choinkowych, metoda drutu z kurczaka, wykorzystanie taśmy termicznej i izolacja rur wodnych. Lampki choinkowe– Najprostszą metodą jest owijanie lampek choinkowych na dłoń. Nie używaj nowszych świateł LED, ale trzymaj się dobrych, staromodnych żarówek. Zwiąż liście w wiązkę i zawiń je sznurkiem świateł. Ciepło emitowane przez światła powinno wystarczyć do ochrony drzewa, a wygląda świątecznie! Siatka z kurczaka– Podczas korzystania z metody z drutu z kurczaka, zawiąż 4 słupki w odległości 3 stóp (1 m) od siebie, w kwadracie z dłonią pośrodku. Zawiń 1-2 ”(2,5-5 cm) drut z kurczaka lub drut ogrodzeniowy wokół słupków, aby utworzyć kosz o wysokości około 1 metra (3-4 stopy). Napełnij „kosz” liśćmi. Usuń liście na początku rur– Używając izolacji rur wodociągowych, należy przykryć glebę wokół drzew ściółką, aby chronić korzenie. Owiń pierwsze 3-6 liści i pień izolacją wodociągową. Złóż górę, aby woda nie dostała się do izolacji. Ponownie w marcu usuń opakowanie i ściółkę. Taśma grzewcza– Na koniec możesz zimować palmę za pomocą taśmy termicznej. Odciągnij liście i zawiąż je. Owiń taśmę grzejną (kupioną w sklepie budowlanym) wokół pnia, zaczynając od podstawy. Pozostaw termostat na dole bagażnika. Kontynuuj owijanie wokół całego pnia do góry. Jedna dłoń o wysokości 4 ′ (1 m) wymaga taśmy termicznej o długości 15 ′ (4,5 m). Następnie owinąć pień 3-4 warstwami płótna i zabezpieczyć taśmą klejącą. Oprócz tego zawiń całość, w tym liście, w folię. Podłącz taśmę do gniazda zwarcia doziemnego. Zdejmij opakowanie, gdy tylko pogoda zacznie się nagrzewać, aby uniknąć ryzyka gnicia drzewa. To wszystko to dla mnie za dużo pracy. Jestem leniwy. Używam lampek choinkowych i trzymam kciuki. Jestem pewien, że istnieje wiele innych metod zimowej ochrony dłoni. Użyj swojej wyobraźni i pamiętaj, aby nie zawijać drzewa zbytnio przed zimnem i rozpakowywać je w miarę ocieplania się pogody. Video: Jak zabezpieczyć PALMĘ na zimę w Polsce?

Jak zabezpieczyć magnolię na zimę: Kopczykowanie. Jeśli w naszym ogrodzie pojawiła się magnolia zabezpieczenie na zimę staje się koniecznością. Jednym ze sprawdzonych sposobów jest kopczykowanie, które chroni nie tylko młode rośliny, ale również i te znacznie starsze. Jest to skuteczna ochrona magnolii przed mrozem zwłaszcza

Przygotowałem wyjątkową relację opartą na dokumentacji fotograficznej z ostatnich 10 lat. Pokażę rozwój palmy od siewki do prawie 3 metrowej rośliny. Wpis kieruję do osób, które zastanawiają się jak szybko rosną palmy? I jak szybko rosną w Polsce? E-book „Jak z powodzeniem uprawiać palmy w Polsce – mrozoodporne palmy w ogrodzie i na tarasie” Wracając do tematu: Opowieść zaczyna się jesienią 2009 (dwa tysiące dziewiątego) roku, gdy z Holandii sprowadziłem te oto siewki palm sprzedawanych wówczas jako trachycarpus takil. Po kilkunastu tygodniach producent, który sprowadził nasiona z Indii zmienił ich nazwę i przyznał, że nie ma pewności co do ich przynależności gatunkowej. Przypadkiem lub umyślnie został wprowadzony w błąd przez lokalnego dostawcę. Od nazwy miejsca, w którym zebrano nasiona palma otrzymała tymczasową nazwę Trachycarpus sp. Kumaon. Wiele wskazuje, że jest to mieszaniec gatunków t. fortunei i t. takil. Przekonany, że mam do czynienia z upragnionym takilem kupiłem aż siedem roślin. Siewki miały pierwsze podzielone liście, czyli najtrudniejszy etap miały już za sobą. Zapewniłem im warunki do dalszego wzrostu od razu przesadzając do sporych doniczek palmówek z żyzną ziemią. Postawione na słońcu, z ziemią przykrytą warstwą ściółki, mogły rozwijać się w tempie, na jaki pozwalały im panujące temperatury. Latem 2010 r. miałem wiele młodych roślin, które ustawiałem w takich oto grupach: Zimą trzymałem je w chłodnych pomieszczeniach, czyli nie były w żaden sposób pobudzane do wzrostu. Jesienią 2011 r. palemki wyglądały zdrowo, pojawiło się też wyraźne zróżnicowanie wyglądu. Jedną z zalet posiadania kilku palemek jest możliwość wybrania najładniejszych i najsilniejszych. Rok później, jesienią 2012 r. różnice były jeszcze bardziej wyraźne. Dwie były karłowate (te z przodu), wyraźnie płożące się, zaś jedna miała żółtawe liście (ta po prawej). Liście wyglądały trochę gorzej niż rok wcześniej i myślałem już o kolejnym etapie. Wcześniej chciałem jednak sprawdzić jak wyglądają korzenie. Jedną z większych palm wysunąłem z donicy (po zrobieniu zdjęcia wróciła na poprzednie miejsce). Korzenie były idealne: białe, rozbudowane, w odpowiedniej ilości. Na dole widać już korzenie, które krążyły przy dnie stopniowo podnosząc całą zawartość doniczki ku górze. Wielokrotne zwoje świadczyłyby, że palma w donicy była już zbyt długo. Tu wszystko było w porządku. Palmy trafiły do pomieszczenia, gdzie zimą miały trochę światła i temperaturę około +10°C. Minęły 3 lata od zakupu. Do gruntu z nimi Marzec 2013 r. – na tym etapie drużyna siedmiu Trachycarpus sp. Kumaon została rozdzielona. Cztery największe palemki posadziłem na podwórzu: w kępie, blisko siebie. Ich dotychczasowe doniczki miały około 35 cm wysokości, więc wkopane do ziemi rośliny nagle wydały się bardzo małe. Sięgały mi wtedy mniej więcej do kolan. Samo sadzenie było bardzo proste: wykopałem dołek, włożyłem palmy, wolną przestrzeń wypełniłem tą samą glebą, którą wcześniej wydobyłem robiąc dołek. Kępy, kępy Apetyt na uprawianie wielu palm w ogrodzie ma w naszym klimacie tę wadę, że trzeba myśleć o zimie. Miałem wtedy w donicach około trzydziestu podobnej wielkości palm. Przeglądając francuskie forum znalazłem kilka przykładów palm posadzonych razem, w niewielkiej odległości od siebie. Efekt był interesujący: na dole kilka pni, a na górze wielka czupryna zielonych liści. Idąc za ciosem posadziłem w tamtym czasie chyba sześć podobnych kępek. Łatwiej było je zabezpieczyć, niż pojedyncze rośliny. Pod koniec pierwszego sezonu w gruncie małe szorstkowce miały wyraźnie zielone, zdrowe liście. Od trawnika na podwórzu odgrodziłem je kawałkami rudy darniowej. Niewielką palmę łatwo przez przypadek nadepnąć lub najechać samochodem. Posadzone wiosną, rosły latem, a jesienią trzeba już było myśleć o zimie. Małe palmy właściwie nie mają kłodziny, a to co widzimy jako pieniek pokryty brązowym włosiem, składa się z ogonków liści i ich podstawy. Maluchy nie mają odporności dorosłych szorstkowców na mróz i jak wszystkie uprawiane u nas palmy są wrażliwe na połączenie wilgoci i chłodu. Na zimę 2013/2014 przygotowałem pierwsze w moim palmowym życiu budki ze styropianu. Prosta konstrukcja: 10 cm grubości, 1,0 x 1,2 m i taka sama pokrywa. Wysokość 50 cm była idealna. Dogrzewane żarówkowym wężem świetlnym o długości 1 m i mocy ledwie 16W bez najmniejszego uszczerbku przeżyły mroźne dni, przy minimum sięgającym -16°C. Pozostawione bez osłony na pewno straciłyby liście. Może zostałyby zupełnie przemrożone i nie byłoby o czym robić dalszej części tego wpisu? Luty 2014 r. – soczysta zieleń, której tak brakuje o tej porze roku. Lipiec 2014 r. – powtórka ubiegłego sezonu, ale z większymi już liśćmi. Luty 2015 r. – najpierw trochę śniegu A potem pierwsza kąpiel słoneczna z żoną i kotem przy palmach („pod palmami” jeszcze tu nie pasuje). Co do wysokości roślin to najlepszym punktem odniesienia jest garaż, przy którym rosną. Sierpień 2015 r. Etap palmy do kolana powoli dobiegał końca. Posadzone w grupie rośliny zaczęły wypuszczać coraz większe liście, by dostać się do światła. Latem wyciąłem najmniejszą palmę, aby pozostałe miały więcej miejsca. Zaczęło do mnie docierać, że kępy rosną trochę inaczej, niż początkowo zakładałem. Zaczął tworzyć się palmowy krzak. Większe palmy to większe osłony. Zimą 2015/2016 dostały budkę o wysokości 1 m, na tyle rozległą, że wypełniłem ją różnymi materiałami (doniczkami, styropianem). Osłona przydała się, gdyż na zewnątrz podczas fali mrozu temperatura przez tydzień pozostawała ujemna z nocnymi spadkami do -9, -14, 15, -14, -11°C, itd. To była kolejna zima wymagająca solidnego zabezpieczenia palm. Sierpień 2016 r. – Na podwórzu dominuje zieleń. Kolor nowego tynku na garażu pozwala uwydatnić kształt liści. Sznur na pranie jest zamocowany na wysokości ok. 2,0 m. Jesienią było już co owijać zabezpieczać. Po lewej rośnie bliźniacza kępa trachycarpusów fortunei ‚Bułgaria’. Latem 2017 r. uznałem, że palm w tym miejscu jest zbyt dużo, przeszkadzają sobie wzajemnie, a efekt wizualny nie jest zadowalający. Palma po prawej miała największe liście: najdłuższe i najbardziej rozłożyste. Zakrywała nimi swoje sąsiadki. Udało mi się wykopać zgrabną bryłę korzeniową, co było o tyle trudne, że ziemia w tym miejscu jest miękka, próchnicza, a zatem rozpada się łatwiej niż gliniasta. Palma trafiła na nowe miejsce, jak się później okazało tylko na pewien czas. Na pierwotnym miejscu zostały 2 palmy, ale trzeba pamiętać o rosnącej obok drugiej kępie palm z Bułgarii. Masy liściowej zaczęło gwałtownie przybywać. Listopad 2017 r. – miałem okazję wystąpić w programie telewizyjnym „Rok w ogrodzie. Extra”. Omówiłem w nim opisywaną tu kępę palm, dla porównania pokazując doniczkę z palmą, która odpowiadała wielkością temu, co posadziłem do gruntu w 2013 r. 2018 r. – Ciąg dalszy wzrostu. Coraz więcej liści, olbrzymia kępa w nieładzie. Ponieważ palmy były co roku zabezpieczane przed mrozem najstarsze liście nadal były żywe, choć mocno już wymęczone przez zaginanie w osłonie zimowej, a przede wszystkim przez wiatr. Z zasady staram się nie wycinać nawet tych mało estetycznych liści, gdyż każdy z nich zwiększa potencjał wzrostu palmy. Styczeń 2019 r. – osłony zimowe urosły razem z palmami. Temperatura spadała przez kilka nocy w pobliże -10°C i pewnego dnia stwierdziłem, że czas zabezpieczyć rośliny. Rok 2019. Dla takich widoków opiekuję się palmami. Przerosły garaż. Jesień 2019 r. Po wypracowaniu masy przyszedł czas na rzeźbę. Z każdej palmy usunąłem kilkanaście dolnych liści. Scena końcowa Październik 2019 r. Dokładnie 10 lat od zakupu siewek pokazanych na początku tego wpisu. Palmy są teraz ozdobą wielkopolskiego podwórza. Kłodziny wyeksponowane, liście strzelają w niebo. Widać, że to palmy. Podsumowanie Można przechytrzyć czas i kupić dużego trachycarpusa z wysoką kłodziną. Wykopana z gruntu kilkumetrowa palma nigdy nie odzyska wcześniejszego wigoru, ale efekt będzie natychmiastowy. Zaletą wolniejszego wzrostu będzie też łatwiejsza opieka nad rośliną w czasie mrozów. Innym sposobem, do którego zachęcam jest kupowanie i sadzenie małych trachycarpusów. Powyżej pokazałem jakich przyrostów możemy oczekiwać. Pozostałe posadzone równolegle kępy dały różne, ale na ogół gorsze efekty i rozsadziłem je już jakiś czas temu. Jak pamiętacie tych palemek kupiłem siedem. Z pozostałych trzech jedna była silna, a dwie karłowate. Ta duża rośnie w ogrodzie, jest osobnikiem żeńskim (kwitła już trzykrotnie). Ma gruby pień o wysokości 1 m, czyli jest niższa niż te pokazane powyżej. Małe osobniki posadziłem u jej stóp, po kilku latach je wyciąłem, jedna odbiła i pozwoliłem jej rosnąć. Może kiedyś doczekają się odrębnego wpisu. Przeprowadzka Przesadzona palma rosła w nowym miejscu przez 2 sezony, ale wiosną 2019 r. uznałem, że zabezpieczanie takiej ilości palm zaczyna być zbyt skomplikowane i wydałem ją koledze palmiarzowi. Niesamowita roślina. Zarówno u mnie, jak i u niego od razu podjęła wzrost bez wyraźniej przerwy. O jej wykopywaniu wkrótce napiszę na blogu. Różnorodność Kupując palmy lubię mieć wybór i zależy mi, by wiedzieć coś więcej o ich pochodzeniu. Kilkanaście lat temu fascynacja trachycarpusami, które bez wątpienia najlepiej nadają się do uprawy w naszym klimacie sprawiła, że zainteresowałem się gatunkiem trachycarpus takil. Przypadek sprawił, że stałem się posiadaczem wyjątkowego mieszańca, trachycarpusa oznaczanego jako sp. Kumaon. Nikt go w Polsce w tamtych latach nie kupił i z pewnością rosną u mnie największe i najstarsze osobniki tej „plastikowej palmy”, jak ją swego czasu nazywano na anglojęzycznych forach ze względu na sztywne liście, które na wietrze wydają charakterystyczny plastikowy dźwięk. Siewki pozwalają pozyskać gatunki, które trudno znaleźć u polskich importerów. Wielu osobom bez trudu wystarczą trachycarpus fortunei i trachycarpus wagnerianus, lecz maniacy, pasjonaci i kolekcjonerzy palm mogą chcieć większego wyboru gatunków i odmian. Droga do zgromadzenia oryginalnego zestawu szorstkowców wiedzie przez zakup roślin małych lub bardzo małych. Zimy brak Dzięki odpowiednim zabezpieczeniom moje palmy przetrwały do dzisiaj, choć prawie co roku występowały temperatury mogące je całkowicie zniszczyć. Tej zimy (2019/2020) minimalna temperatura wyniosła -5,6°C i zabezpieczyłem jedynie kilka palm. Podwórkowe trachycarpusy sp. Kumaon przetrwały ją pod gołym niebem. Mróz powoli przestaje przerażać i ciepła zima wywoła zapewne boom na rośliny egzotyczne. Kolejne zimy pozostają zagadką, choć trend ku ocieplaniu jest wyraźny. Pamiętajmy jednak, że wystarczy kilka nocy z kilkunastostopniowym mrozem, by zniszczyć każdą palmę. Nie piszę tego ku przestrodze, gdyż wiem, że nikogo to przed niczym nie powstrzyma. Zastanawiam się jedynie jakie będą dalsze losy moich trachycarpusów, gdyż przerosły już garaż i ich osłonięcie, w razie takiej konieczności, będzie coraz trudniejsze. Czy doczekają 2029 r.? Gdy w 2009 roku kupowałem siewki ich przyszłość też była wielką niewiadomą. Pod tym linkiem pobierzesz darmowy fragment ebooka o palmach mrozoodpornych (wstęp, spis treści, rozdział o zakupie palm): Palma kwitnie (aktualizacja) W maju 2020 r. na większej palmie pojawiły się po raz pierwszy kwiatostany. Jeszcze nie są w pełni rozwinięte, ale już widać, że jest to osobnik żeński. I bonus. Krótki film Link do części I: Jak szybko palmy rosną w Polsce? (1)
W takiej sytuacji należy zostawić zbiornik w miejscu podłączenia, ale jednocześnie odpowiednio zabezpieczyć go przed mrozem. Można to zrobić na wiele sposobów. Podstawą jest oczywiście spuszczenie całej wody z hydroforu, w tym ze wszystkich złączy hydraulicznych. Radzimy pomóc sobie kompresorem, aby pozbyć się również resztek Palmy od zawsze kojarzyły nam się z egzotyką i wakacjami w ciepłych krajach. Na szczęście palmy możemy uprawiać w domu. Wiele z nich to doskonałe rośliny doniczkowe. Poznaj te najpopularniejsze oraz zasady ich pielęgnacji. Palmy należą do rodziny arekowatych (Arecaceae), dawniej zwanych Palmae. Do rodziny należy 212 rodzajów i prawie 3000 gatunków, w większości tropikalnych. Przeważnie są to rośliny drzewiaste o wysokim nierozgałęzionym pniu zwanym kłodziną (dorastającym nawet do 60 metrów wysokości). Liście palm tworzą prawie u wszystkich gatunków pióropusz na szczycie pnia. Palmy tworzą tylko jeden pak wierzchołkowy przez całe swoje życie. Nie zwiększają średnicy kłodziny, zamiast słojów posiada ona blizny po liściach, które układają się w dekoracyjny pień. Palmy w uprawie doniczkowej nigdy nie dorastają do dużych rozmiarów, zwykle jest to kilka metrów. Są długowieczne i bardzo dekoracyjne - wprowadzają egzotyczny nastrój do wnętrza. Ich wybór w sklepach z roku na rok jest coraz większy. Palmy w domu Palmy dobrze czują się w warunkach domowych. Ich pielęgnacja nie jest bardzo skomplikowana. Mimo, że palmy różnią się między sobą pod względem upodobań, to warto jednak poznać podstawowe informacje o ich pielęgnacji i wymaganiach. Fot. Areka (Chrysalidocarous) Fot. Bananowiec (Musa) Areka (Chrysalidocarous) Palma ta znana była wcześniej pod nazwą palma areka (Areca lutescens). Ze względu na swoje pochodzenie nazywana jest także madagaskarską złotą palmą. W warunkach naturalnych dorasta do 15 metrów wysokości, w doniczce do 2 metrów. Lubi wilgotne podłoże i powietrze. Bananowiec (Musa) Bananowiec nie jest palmą, choć jest do niej bardzo podobny. Należy do rodziny bananowatych (Musaceae). Roślinę nazwano imieniem Antoniusa Musy, lekarza pierwszego cesarza rzymskiego. Tylko jeden gatunek z rodzaju bananowiec jest uprawiany jako roślina doniczkowa – jest to bananowiec karłowy (Musa cavendishii). Liście bananowca są bardzo delikatne, trzeba uważać aby ich nie potrącić bo bardzo łatwo pękają. Fot. Daktylowiec (Phoenix) Fot. WayneRay/ Karłatka (Chamaerops humilis) Daktylowiec (Phoenix) Grecy nazwali tę palmę fenicką, gdyż stamtąd sprowadzali jej owoce – daktyle. Spośród kilkunastu gatunków daktylowców w uprawie doniczkowej najczęściej pojawia się daktylowiec karłowaty (Phoenix roebelinii) oraz młode osobniki palm – daktylowiec właściwy (Phoenix dactylifera) oraz daktylowiec kanaryjski (Phoenix canariensis). Karłatka (Chamaerops humilis) Chamerops niski, zwany też karłatką lub palmą karłowatą jest jedyną palma pochodzącą z Europy. W warunkach naturalnych dorasta do 5 metrów wysokości, w doniczce, rzadko do 2 metrów, żyje do 7 lat. Jest to niska i krzaczasta palma. Zazwyczaj występuje w formie złożonej z wielu pni. Jest bardzo odporna na zaniedbania, nie lubi tylko stać w wodzie. Kencja (Howea, Kentia) Botaniczna nazwa rodzaju pochodzi od Wyspy Lorda Howe na Pacyfiku, której stolicą jest Kentia. W uprawie doniczkowej spotykamy dwa gatunki z tego rodzaju – kencja forsteriana (Howea forsteriana) oraz kencja belmoreana (Howea belmoreana) – są bardzo do siebie podobne, różnią się wielkością – H. belmoreana wyrasta do 8-10 m, H. forsteriana może osiągać ponad 15 m. Kokos (Cocos) Kokos jest jedną z nielicznych palm, której nazwa nie pochodzi z języka greckiego. Pochodzi ona od portugalskiego słowa coco – co znaczy małpa, nawiązuje to do podobieństwa małpiej głowy do owocu kokosa. W warunkach domowych uprawia się tylko dwa gatunki kokosa – kokos właściwy (Cocos nucifera) oraz miniaturowa palma kokosowa (Cocos weddeliana). Fot. Biuro Kwiatowe Holandia Liwistona (Livistona) Fot. Biuro Kwiatowe Holandia Waszyngtonia (Washingtonia) Liwistona (Livistona) Palma ta zawdzięcza swoją nazwę szkockiemu baronowi Livingstone’owi. W uprawie doniczkowej pojawia się tylko liwistona chińska (Livistona chinensis). Jej wachlarzowate niemal okrągłe liście zwieszają się do ziemi. Dzięki nim znana jest również jako palma fontannowa. Po latach może osiągnąć 2 metry wysokości. Waszyngtonia (Washingtonia) Palma ta nazwę zawdzięcza pierwszemu prezydentowi stanów zjednoczonych. W uprawie doniczkowej uprawiana jest najczęściej waszyngotnia nitkowata (Washingtonia filifera). Charakteryzuje się pniem i dużymi liśćmi, które po zaschnięciu długo utrzymują się na roślinie zwisając aż do ziemi. Wymagania palm Stanowisko Większość palm lubi słońce, ale nie wszystkie mogą stać w bezpośrednim nasłonecznieniu. Jedynie palmę kokosową i daktylową można wystawić na mocne słońce. Pozostałe palmy najlepiej czują się w rozproszonym świetle. Kencja lubi stać w półcieniu, a karłatka dobrze rośnie zarówno w słońcu jak i w półcieniu. Temperatura Latem lubią ciepło, zimą lekkie chłody. Latem palmy można wynieść na balkon lub taras, bo doskonale czują się na świeżym powietrzu. Zimę palmy muszą spędzać w pomieszczeniach, w nieco niższej temperaturze: dla kencji i palmy koralowej – poniżej 15°C, a dla pozostałych gatunków – poniżej 10°C. Fot. Flower Council Holland Pielęgnacja palm Podlewanie Latem palmy podlewamy obficie (1-2 razy w tygodniu latem, 1 na 2 tygodnie zimą), większość gatunków (przede wszystkim areka) lubi "moczyć nogi", jednak karłatka nie lubi stać w wodzie. Zimą ograniczamy podlewanie palm, jednak podłoże w doniczce musi być zawsze lekko wilgotne. W lecie liście palm trzeba systematycznie zraszać, najlepiej rano kiedy nie są jeszcze nagrzane słońcem. Nie wolno polewać liści wodą w południe, gdyż mocne słońce szybko powoduje oparzenia liści. Woda do podlewania palm i zraszania liści powinna być miękka, najlepiej przegotowana i pozostawiona do odstania przez 24 godziny. Sadzenie i nawożenie Palmy przesadzamy na wiosnę, co roku - jeśli są to młode rośliny, starsze co 3-4 lata, gdy ich korzenie niemal rozsadzają doniczkę, a gdy rośliny są bardzo duże to wymieniamy tylko górną warstwę ziemi w doniczce. Sadzimy w wysokich, wąskich i stabilnych donicach. Gdy rośliny osiągną duże rozmiary doniczka nie powinna być zbyt wysoka, aby nie doprowadzić do wywrócenia się rośliny. Do uprawy palm najlepiej zastosować specjalne podłoże do palm lub zmieszać podłoże uniwersalne z piaskiem. Na dnie doniczki warto założyć warstwę drenażu, która pozwoli odprowadzić nadmiar wody. W okresie wzrostu – od marca do października, palmy nawozimy co dwa tygodnie, nawozem do roślin o ozdobnych liściach. Czyszczenie palmowych liści Z liści palm usuwamy kurz, przecierając je wilgotną ściereczką. Jeśli rośliny są niewielkich rozmiarów warto włożyć je do wanny i zrobić im lekki prysznic letnią wodą. Liści palm nie należy nabłyszczać. Prawidłowo pielęgnowane będą błyszczeć się naturalnie. Fot. Flower Council Holland Tekst: Redakcja zdjęcie tytułowe: Nils Thingvall/FreeImages Wcześniej nie ma to sensu, ale jeśli zrobisz to później, pędy mogą się złamać. Pochyl się do poziomu tuż pod możliwą pokrywą śnieżną, ale nie poniżej 40 cm. Proces gięcia można zakończyć kilkoma podejściami, za każdym razem pochylając pędy coraz niżej i niżej, aby nie złamać ich z nadmierną siłą.
Musimy przede wszystkim spróbować znaleźć odpowiedź na poniższe pytania: W jakim zakresie stanowisko chroni rośliny przed wiatrem i niepogodą? Czy rośliny śródziemnomorskie zdołały się dostatecznie dostosować do tutejszego klimatu? Czy rośliny wytworzyły już mocny system korzeniowy? Ile słonecznych, ale mroźnych dni jest w stanie wytrzymać bez wyraźnej szkody roślina, tracąc wilgoć przez odparowanie? Czy pojemnik ma dostateczną wielkość, aby bryła korzeniowa całkiem w nim nie przemarzła? Wiele ogrodów zdobią szlachetne róże. Coraz większą popularność zyskują rośliny śródziemnomorskie. Od dawna żadną osobliwością nie są drzewa oliwkowe, palmy, czy cytrusy. Doświadczenie uczy, że większość z tych roślin nie wytrzyma chłodnej pory roku bez zewnętrznej osłony. Wahania temperatury jesieni i zimą wymuszają też ochronę systemu korzeniowego i koron. Zabezpieczenie przed zimą pędów i koron krzewów i drzew Nagłe zmiany pogody sprawiają, że wiele krzewów i drzew potrzebuje ochrony koron późną jesienią i zimą. Świeżo posadzone oraz wrażliwe gatunki, jak na przykład róże albo też wszystkie krzewy śródziemnomorskie nie są odporne na duże wahania temperatur, na mróz nocą i słońce w ciągu dnia. Aby chronić je przed mroźnym wiatrem i wysuszającym zimowym słońcem, należy: Ostrożnie związać ze sobą młode pędy korony rośliny. Nałożyć na nią kaptur z włókniny albo worek jutowy i przymocować do pnia miękkimi taśmami. Jeżeli jest problem z odpowiednim kapturem na duże drzewo, można koronę owinąć taśmą z agrowłókniny albo innej tkaniny izolacyjnej. Również w takim wypadku trzeba izolację zabezpieczyć przed zsunięciem. Można wykorzystać worki albo kaptury kolorowe albo z nadrukiem i w ten sposób urządzić dekoracyjną ochronę koron. Nawet zimą ogród będzie miał wtedy barwne akcenty. PSB Mrówka Osłona ochronna przed zimą na krzewy Ochrona koron – aby krzew nie umarł zimą z pragnienia Mroźne zimowe wiatry i ostre słońce przy zamarzniętej ziemi prowadzą do wysuszenia roślin. Liście roślin zimozielonych odmarzają w promieniach słońca i wciąż wyparowują wodę. A z zamarzniętej gleby korzenie nie są w stanie uzupełnić braku wilgoci i roślina wkrótce usycha. Mroźne zimowe wiatry i ostre słońce przy zamarzniętej ziemi prowadzą do wysuszenia roślin. Z kolei w bezlistnych gałęziach i pędach duże wahania temperatury mogą powodować powstawanie naprężeń, a w rezultacie pęknięć tkanek roślinnych. Biała agrowłóknina albo tkanina jutowa bardzo dobrze nadają się do zimowej ochrony koron drzew i krzewów. Ochrona koron roślin – skuteczna i ozdobna Zabezpieczenie koron przed szkodliwym działaniem mrozu i słońca może być czymś więcej, niż prostą izolacją. Otulone w kolorowe kaptury z włókniny, albo zawinięte w jutową tkaninę w oryginalne wzory, rośliny ogrodowe zyskują zimą nowy wygląd. Kolorowe, roślinne motywy na osłonach ożywią ogród albo taras. Bielenie drzew na zimę Zimowa ochrona roślin doniczkowych Szczególnie dekoracyjna może być zimowa osłona doniczek i pojemników na tarasie albo na balkonie. Istnieje wiele możliwości, aby takie naczynia przygotować do zimy w sposób estetyczny. Doniczka potrzebuje przede wszystkim dobrej izolacji. Najprostszym rozwiązaniem jest folia bąbelkowa. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest wykorzystanie materiałów naturalnych, aby uniknąć zastoju wody i zgnilizny korzeni. Można zastosować maty kokosowe, wełniane albo jutowe. Którąś z tych mat należy pojemnik dwukrotnie owinąć. Dla wzmocnienia i dekoracji zarazem można doniczkę dodatkowo owinąć matą z kory, wikliny albo bambusa. Warstwę izolacyjną można też owinąć kolorową tkaniną jutową. Ziemię w doniczce trzeba przykryć od góry na przykład wyciętym pierścieniem maty kokosowej. Należy zwracać uwagę, aby doniczka z rośliną nie miała bezpośredniego kontaktu z ziemią. Dla ochrony przed chłodem z dołu nadają się izolujące podkładki albo stabilne podstawki. Chroniąc rośliny doniczkowe można im jednocześnie nadać ciekawą formę na okres zimy. Ważna jest odpowiednia wielkość doniczki. Zbyt mała może doprowadzić do przemarznięcia całej bryły korzeniowej podczas długotrwałych mrozów. Warstwa izolacyjna powinna mieć taką grubość, aby możliwie długo chronić korzenie przed lodowatym wiatrem. Ściółkowanie ogrodu przed zimą Ochrona korzeni roślin ogrodowych przed mrozem Młode drzewa i krzewy zawsze powinny otrzymać na zimę odpowiednią osłonę systemu korzeniowego. Ich korzenie nie rozwinęły się jeszcze dostatecznie i nie dostosowały do nowego otoczenia. Mróz łatwo może wyrządzić im szkodę. Także nowe nasadzenia jesienne wymagają zimowej ochrony. Można to zrobić w następujący sposób: Ziemię pod krzewem albo drzewem należy przykryć matą kokosową albo jutową. Bezpośrednio przy pniu można położyć pierścień z maty kokosowej, aby całkowicie osłonić glebę. Na maty kładzie się warstwę opadłych jesiennych liści, co stworzy wystarczającą izolację. Po usunięciu na wiosnę liści spod roślin, maty można pozostawić na miejscu. Wiosną pomogą utrzymać wilgotność gleby i zapobiegną wyrastaniu chwastów. Ochrona pni młodych drzew przed mrozem Pnie ogrodowych drzew wystawione na promienie zimowego słońca nagrzewają się z jednej strony, podczas gdy ich zacieniona strona ciągle pozostaje zamarznięta. Powstałe w wyniku wahań temperatury naprężenia powodują często podłużne pęknięcie pnia. Zabezpieczenie koron przed szkodliwym działaniem mrozu i słońca może być czymś więcej, niż prostą izolacją. Aby tego rodzaju szkód uniknąć należy pień owinąć matą izolacyjną albo pomalować białym preparatem, który będzie odbijał promienie słońca. Maty stanowią jednocześnie ochronę pnia przed zgryzaniem. Osłony ochronne dla roślin przed mrozem Właściwe przygotowanie roślin ogrodowych i doniczkowych do zimy Odpowiednie nawożenie roślin przed zimą Już późnym latem rośliny przygotowują się zimowego spoczynku, a ich pędy drewnieją. Nieodpowiednie dawki nawozów w tym okresie mogą bardzo negatywnie wpłynąć na mrozoodporność roślin. Od połowy lipca nie powinno się stosować nawozu azotowego. Azot pobudza bowiem dalszy wzrost pędów, ale świeże, młode gałęzie nie zdołają dojrzeć przed nadejściem mrozów. Pozostaną miękkie i podatne na wpływ niskich temperatur. Natomiast potas jest tym składnikiem odżywczym, który ułatwia roślinom przedzimowe przygotowania. Dzięki potasowi zwiększa się zawartość soli w soku komórkowym, a to oznacza obniżenie temperatury jego zamarzania. Roślina jest przez to bardziej odporna na mróz. Dlatego też już pod koniec lat należy zwracać uwagę na odpowiednie nawożenie i pielęgnację roślin ogrodowych. Podlewanie zimą roślin zimozielonych Wszystkie krzewy i drzewa zachowujące przez cały rok swoje zielone liście mają pragnienie także w okresie zimowym. Na skutek promieniowania słonecznego wyparowują one przez liście wodę, natomiast pozbawione są możliwości jej uzupełniania. Ze zmarzniętej albo suchej ziemi korzenie nie są w stanie pobierać wilgoci i roślina po krótkim czasie może uschnąć z przesuszenia. Po suchej jesieni albo na suchym stanowisku rośliny ogrodowe powinny zostać obficie nawodnione. Jeśli zima jest sucha i słoneczna, trzeba wykorzystać okresy odwilży, aby dostarczyć roślinom wody. Zwłaszcza młode rośliny, które nie zdążyły jeszcze rozbudować swoich korzeni w głębsze warstwy gleby, będą za takie podlewanie bardzo wdzięczne. Wiązanie traw ozdobnych Spośród traw ozdobnych stosunkowo wrażliwa jest przede wszystkim trawa pampasowa. Przy czym bardziej szkodzi jej nadmiar wody niż chłód. Aby więc serce rośliny nie ucierpiało od wilgoci, wiąże się uschłe liście u góry, tak aby woda deszczowa spływała na zewnątrz. W dolnej części rośliny można usypać kopczyk z torfu albo kory. Ogród w zimie jest narażony na wysuszenie Rośliny z ogródka skalnego Zimozielone byliny z alpejskich regionów są wrażliwe na mróz. To brzmi paradoksalnie, ale ma racjonalne uzasadnienie. W swojej naturalnej ojczyźnie są te rośliny chronione przed mrozem grubą pokrywą śnieżną. Ponieważ u nas ta naturalna osłona nie jest wystarczająca, cały ogródek skalny trzeba okryć agrowłókniną. Można też poszczególne rośliny osłaniać gałęziami świerkowymi albo warstwą liści. Rośliny cebulkowe zimą Większość roślin cebulkowych i bulwiastych jest mrozoodporna i nie potrzebuje żadnej osłony. Do wyjątków należą dalie, które nawet podczas łagodnej zimy nie mają szans na przetrwanie do wiosny. Muszą być wykopane zanim nadejdą pierwsze mrozy. Przechowuje się je w chłodnym i ciemnym pomieszczeniu w mieszaninie piasku i próchnicy. Ogródek z ziołami - jak o niego dbać? Większość ziół kuchennych nie wymaga zabiegów ochronnych. Wrażliwe gatunki, jak na przykład rozmaryn, powinny być okryte gałęziami świerkowymi lub agrowłóknią.
. 426 271 43 195 477 78 325 224

jak zabezpieczyć palmę na zimę